O tym, jak czytać z pełnymi rękami

Dzisiaj przypada Światowy Dzień Książki – jedni biorą udział w czytelniczych maratonach, inni postują listy swoich ulubionych książek, jeszcze inni zaszywają się pod kołdrą i celebrują lekturę. Ja wybrałam się do Muzeum Literatury Współczesnej (LiMo) w Marbach nad Nekarem, gdzie od listopada zeszłego roku prezentowana jest wystawa poświęcona materialności i mobilności książek  – “Das bewegte Buch” (Książka w ruchu). Jednym z jej głównych bohaterów jest W.G. Sebald wraz ze swoim księgozbiorem.

“Ujrzą Państwo tutaj straszne rzeczy”, przekornie mówił podczas otwarcia wystawy Ulrich Raulff. Bo mówienie o mobilności książkek to tak naprawdę opowieść o zaskakujących przygodach, które przytrafiają się im w podróży (o błądzeniu, skaleczeniach, plamach i porwaniach), a także o naszym własnym – bardziej lub mniej przyzwoitym – stosunku do nich. Kuratorzy wystawy przekonują, że

Nie ma drugiego takiego medium, które na zewnątrz i w środku byłoby tak ruchome jak książka, mimo że podczas czytania nasze ciało jest statyczne: książkę można jednak nosić, zabierać ze sobą i używać praktycznie wszędzie, zgłębia się ją poprzez ruch dłoni i oczu, a dzięki sprzedaży i wypożyczaniu wprowadza się ją w cyrkulację.

Zgodnie z tą myślą na wystawie zobacyzmy stosy książek pozostawionych przez podróżujących w pociągach i przekazanych LiMo przez niemiecką kolej; książki z wydrążonymi schowkami, w których więźniom przemycano zakazane towary; książki kieszonkowe w rozmaitych rozmiarach i aranżacjach. To tylko niektóre sugestie, mające przybliżyć nas do odpowiedzi na zasadnicze pytanie towarzyszące wystawie: “Czym tak naprawdę jest książka i do czego służy?”
IMG_1856 (1)
Na ścinach wystawy “zawisły” biblioteki uznanych pisarzy – oprócz W.G. Sebalda zobaczymy między innymi księgozbiory Paula Celana i Martina Heideggera.
IMG_1858 (1)
Książki W.G. Sebalda pochodzą zarówno z domu pisarza w Norwich, jak i z uniwersyteckiego biura. Biblioteka zawiera książki wielkich mistrzów Sebalda, których ślady bez trudu odnajdziemy w jego powieściach: Adorno, Benjamin, Bernhard, Canetti, Goethe, Handke, Kafka, Kraus, Proust… i wielu wielu innych.
Wystawa nie tylko pokazuje co czytamy, ale też jak to czynimy – i to zdecydowanie najciekawsza jej część, ponieważ kuratorzy postanowili zaprezentować to, co najcenniejsze w zbiorach mieszczącego się nieopodal Niemieckiego Archiwum Literatury: prywatne biblioteki pisarzy. Obok księżgozbiorów W.G. Sebalda, możemy też podziwiać zbiory Gottfrieda Benna, Paula Celana, Martina Heideggera, Hansa Magnusa Enzensbergera i Petera Rühmkorfa. Na ścianach przestronnych sal wystawowych LiMo zawisły dużoformatowe zdjęcia przedstawiające regały z książkami pisarzy przechowywane w piwnicach archiwum, a w glablotach wystawiono pojedyncze egzemplarze: te najbardziej frapujące, kuriozalne i zagadkowe. Pokazują one, jak “wielcy pisarze” obchodzili się z książkami innych “wielkich pisarzy”, jakie mieli sposoby i drogi lektury, jak intensywnie obcowali z materią ksiązki.

IMG_1868 (1)IMG_1869 (1)IMG_1867 (1)

IMG_1864 (1)
Po otwarciu książek Sebalda znajdziemy tam prawdziwą kopalnię: bilety wstępu, zasuszone liście, fotografie, dziecięce rysunki…
Gablota Sebalda jest zdecydowanie najbardziej kolorowa i wywołuje najwięcej uśmiechu na twarzy zwiedzających. Kuratorka wystawy mówi, że

Sebald czyta z pełnymi rękami. W swoich książkach nawiguje za pomocą wszelkiego rodzaju drogowskazów: oślich uszu, podkreśleń, zakreśleń, notatek, krzyżyków i znaków zapytania, grubo i cienko, pisakiem, długopisem, ołówkiem i flamastrem, a także biurowych klamerek. Poza tym zakonserwował w swoich książkach połowę ogrodu: klon, buk, dąb, ginko i ostrokrzew […].

Książki Sebalda to prawdziwa kopalnia – można w nich znaleźć niemal wszystko: własne i cudze zdjęcia, dziecięce rysunki, zasuszone liście, bilety, karty wstępu do muzeów, karty pokładowe, rachunki, pocztówki… Te znaleziska potwierdzają tylko etykietę kolekcjonera i zbieracza, jaka przylgnęła do pisarza.

2116200_t1w600h392q90s1v10436_swp-8361714_20151104_4C_LIMO_X976709956X
Foto: Helmut Pangerl

Wystawa potrwa do listopada 2016 roku. Warto!

Omówienia wystawy:
Stuttgarter Zeitung
Sueddeutsche Zeitung
Radio SWR 2

Advertenties

Geef een reactie

Vul je gegevens in of klik op een icoon om in te loggen.

WordPress.com logo

Je reageert onder je WordPress.com account. Log uit / Bijwerken )

Twitter-afbeelding

Je reageert onder je Twitter account. Log uit / Bijwerken )

Facebook foto

Je reageert onder je Facebook account. Log uit / Bijwerken )

Google+ photo

Je reageert onder je Google+ account. Log uit / Bijwerken )

Verbinden met %s