Ostatni wywiad

Na pytanie, gdzie chciałby spędzić resztę swojego życia, Sebald – nawiązując do historii Vladimira Nabokova – odpowiedział: “Moim idealnym miejscem jest prawdopodobnie jakiś hotel w Szwajcarii”.  Był to ostatni wywiad, jakiego udzielił pisarz, niespełna dwa miesiące przed śmiercią. Rozmowa ukazała się 21 grudnia 2001 roku, pod tytułem The last word, na łamach dziennika “The Guardian”.

Brytyjska pisarka i krytyczka literacka, Maya Jaggi, rozmawiała z pisarzem 24 września, krótko po ukazaniu się angielskiego przekładu Austerlitza, ostatniej powieści Sebalda. Zapytany o inspirację dla stworzenia tak zaskakującego bohatera, pisarz zdradza, że na jego kształt złożyły się tak naprawdę autentyczne losy jednej, dwóch a nawet trzech i pół postaci. Sebald wyjaśnia także, na czym polega podstawowa trudność w pisaniu o Zagładzie – przez Niemca i dla Niemców.

W tej krótkiej rozmowie Sebald porusza także ktematy, które towarzyszyły całej jego twórczości: mówi o własnym dzieciństwie spędzonym w małej bawarskiej wiosce, o “zmowie milczenia” w powojennych Niemczech, o szokującym momencie poznania prawdy dotyczącej nazistowskiej historii swojego kraju i rodziny, a także o pustce, jaka pozostała po Żydach w wielu europejskich miastach.

Przede wszystkim jednak pisarz wyraża przekoananie o sile pamięci – o tym, że bez niej wiedlibyśby co prawda dużo szczęśliwsze życie (To my mind it seems clear that those who have no memory have the much greater chance to lead happy lives), ale też nie powstałaby bez niej żadna literatura. Moc pamięci polega na tym, mówi Sebald, że nawet jeśli próbuje się ją tłumić, i tak kiedyś powróci, nadając ostateczny kształt naszemu życiu.

Poniżej zamieszczam fragment, cały wywiad można przeczytać tutaj (klik).

Maya Jaggi: Your books have a documentary feel, using captionless black-and-white photographs, but their status is unclear, or whether portraits correspond to people in the text. What’s your interest in photography, and why do you strive for uncertainty in the reader about what’s true?

WGS: I’ve always been interested in photographs, collecting them not systematically but randomly. They get lost, then turn up again. Two years ago in a junk shop in the East End of London, I found a postcard of the yodelling group from my home town. That is a pretty staggering experience. These old photographs always seem to have this appeal written into them, that you should tell a story behind them. In The Emigrants there is a group photograph of a large Jewish family, all wearing Bavarian costume. That one image tells you more about the history of German-Jewish aspiration than a whole monograph would do.

MJ: Why do you continue to write in German?

WGS: I have lived in this country far longer than in Bavaria, but reading in English I become self-conscious about having a funny accent. Unlike Conrad or Nabokov, I didn’t have circumstances which would have coerced me out of my native tongue altogether. But the time may come when my German resources begin to shrink. It is a sore point, because you do have advantages if you have access to more than one language. You also have problems, because on bad days you don’t trust yourself, either in your first or your second language, and so you feel like a complete halfwit.

 

Maya Joggi, The last word,
“The Gaurdian”, 21 December 2001
http://www.theguardian.com/education/2001/dec/21/artsandhumanities.highereducation
Advertenties

Geef een reactie

Vul je gegevens in of klik op een icoon om in te loggen.

WordPress.com logo

Je reageert onder je WordPress.com account. Log uit / Bijwerken )

Twitter-afbeelding

Je reageert onder je Twitter account. Log uit / Bijwerken )

Facebook foto

Je reageert onder je Facebook account. Log uit / Bijwerken )

Google+ photo

Je reageert onder je Google+ account. Log uit / Bijwerken )

Verbinden met %s